Heeej. To ja Magda. Mam dla was opowiadanie pewnej dziewczyny. Nazywa się Ewelina. Moim zdaniem ma talent do pisania. Od razu piszę. To opowiadanie nie jest związane z 1D.
Była noc . Kropelki deszczu bębniły o okienną szybę , a ona siedziała na parapecie wpatrując się w zachmurzone niebo . Lubiła to . Mówiła , że wtedy niebo płacze razem z nią .Karla czuła się bardzo samotna . Nie miała nikogo , prócz matki , która nigdy nie miała dla niej czasu . Liczyła się tylko praca i pieniądze . Tego Karli nie brakowało .Jednak pieniądze w żaden sposób nie wypełniły pustki w jej sercu . .Ona potrzebowała przyjaciela , kogoś z kim może pogadać o wszystkim i o niczym , kogoś kto wesprze ją w każdej sytuacji .Jednak nikogo takiego nie było . Jej ojciec zmarł 3 lata temu i wtedy to matka rzuciła się w wir pracy , a życie Karli zamieniło się w jeden wielki koszmar.Przyjaciele się od niej odwrócili , twierdzili że jej dziwaczką i nie chcieli mieć z nią nic wspólnego .. Karla z każdym dniem coraz bardziej zamykała się w sobie .Z czasem przestała się do kogokolwiek oddzywać . Zresztą .. Nie miała do kogo .. Bała się , tak cholernie się bała , że już nigdy nie będzie szczesliwa .
To tyle. Mi osobiście bardzo się podoba.
Kocham was.. xxx
~Horankowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz