Sonii :)

poniedziałek, 4 lutego 2013

And Live While We're Young ! +18 ;pp

Cześć ! :) Jak widać jest to mój pierwszy post tutaj. O tak ;p mam zaciesz !  Mam nadzieje, że spodoba wam się imagin napisany przez moją przyjaciółkę Olę Bielak. W najbliższym czasie postaram się dodać coś od siebie. Miłego czytania  ~ Magda.







  Siedziałaś na parapecie wtulona w swojego ukochanego, czułaś jego nie ziemski zapach, jego oddech na swoim ciele, słyszałaś bicie jego serca, te wszystkie małe rzeczy były takie wyjątkowe, sprawiały że się uśmiechałaś, cały on powodował uśmiech na Twojej twarzy, nadal nie mogłaś uwierzyć w swoje szczęście, nie mogłaś uwierzyć że jesteś z tym chłopakiem którego kochasz od dzieciństwa. Dotykałaś jego rąk, ust, brzucha, czułaś że jest tylko twój na zawsze, nic was nie rozdzieli. Pamiętasz jak w wieku 14 lat przyjaźniliście się? Teraz masz 18, a on 19 lat, macie własny dom, jesteście zaręczeni. Jesteś tylko jego. Z zamyślenia wyrwał Cię lekko zachrypnięty głos Twojego ukochanego:

- kochanie, o czym tak myślisz ? - zapytał z zainteresowaniem.

- O moim szczęściu. - odpowiedziałaś cicho.

- A dokładniej ?

- O tym że mam kogoś takiego jak Ty.

- Kocham Cie - wyszeptał i złożył namiętny pocałunek na Twoich ustach. Poczułaś że przeszedł Cie przyjemny dreszcz. On oczywiście to zauważył i zaczął całować Cię coraz łapczywiej, namiętniej,
 z coraz większym pożądaniem. Wasze pocałunki zakończyły się na dywanie w salonie, było krótko lecz przyjemnie. Najpierw Twój kotek zaczął pieścić twoje piersi, potem pobawił się rzeczą schowaną w Twoich bokserkach, potem Ty pobawiłaś się rzeczą zawartą w jego bokserkach, po jakimś czasie kotek delikatnie w Ciebie wszedł, zaczął poruszać się coraz szybciej, pocił się i jęczał przy tym tak samo jak Ty, czułaś jak pot spływa po jego ciele. W końcu usłyszałaś od niego krótkie - Dochodzę ! - i poczułaś jak rozlał się w Tobie. Zmęczeni zdołaliście jedynie dojść do sypialni, gdy się położyliście twój ukochany wyszeptał jeszcze słodkie 'Kocham Cie', odpowiedziałaś mu delikatnym pocałunkiem, usneliście wtuleni w swoje gołe ciała.

*miesiąc później*

Obudziłaś się w objęciach swojego chłopaka, poczułaś że lekko chichocze, podniosłaś głowę i ujrzałaś jego niebieskie jak bezchmurne niebo oczy, mogłaś w nie patrzeć godzinami, widziałaś teraz jaki jest piękny, jakie idealne są jego rysy twarzy, jak gładką ma cerę, idealnych proporcji nos i różowe, pełne usta które aby proszą aby je całować. Twój ukochany nagle Ci przerwał ta niezwykłą chwile :

- Witaj księżniczko - powiedział ze zniewalającym uśmiechem.

- No heej ty mój księciu z bajki - odrzekłam lekko chichocząc.

- Wiesz jaki mamy czas ?  - zapytał. Nie za bardzo zrozumiałaś jaki był sens tego pytania ale po krótkim namyśle postanowiłaś odpowiedzieć:

- Eat timeeeeee ! - krzyknęłaś tak głośno że twoje kochanie chwyciło się za uszy.

Zeszliście powoli do kuchni aby upichcić jakiekolwiek śniadanie. Postanowiliście zrobić gofry. Oczywiście nie obyło się bez małej bitwy w mące i jajkach, gdy gofry były już gotowe twoje włosy wyglądały na wiele lat nie myte z łupieżem. Byłaś tak głodna że postanowiłaś wykąpać się później. Razem ze swoim ukochanym zjedliście niedawno przygotowane gofry. W trakcie rozmawialiście na wiele różnych tematów, śmialiście się. W pewnej chwili poczułaś, że Ci niedobrze. Szybko pobiegłaś do łazienki i zwymiotowałaś całe śniadanie. Gdy tak siedziałaś nad muszla do łazienki wpadł Twój zaniepokojony wybranek. Zapytał co się dzieje, sama nie wiedziałaś, ostatnio często było Ci nie dobrze, jadłaś o wiele więcej niż zwykle, przybrałaś na wadze, gdy on wyszedł postanowiłaś zrobić test ciążowy. Po chwili był gotowy, trzęsącymi się rękoma uniosłaś go do oczu, to co zobaczyłaś sprawiło że nogi się pod tobą ugięły -Pozytywny ?! To nie może być prawda !? krzyczałaś w myślach. Postanowiłaś teraz się wykąpać, przemyślałaś wszystko i zdecydowałaś, że na razie nie powiesz nic ukochanemu, wyszłaś z łazienki, zeszłaś do kuchni i razem z twoim królewiczem kontynuowałaś śniadanie. Dzień miną dość szybko, większość czasu oglądaliście telewizor wtuleni w siebie i przykryci kocem z powodu zimna. Około 22:00 postanowiliście pójść spać, wzięłaś prysznic razem z ukochanym i położyłaś się na łóżku wtulając w niego. Następnego ranka obudziłaś się, a jego obok nie było, zeszłaś do kuchni i zobaczyłaś na stole małą karteczkę, było tam napisane: 'Spałaś tak słodko że nie chciałem Cię budzić, mam kilka spraw do załatwienia. Spotkajmy się o 16:00 w Nando's. KOCHAM CIĘ TWÓJ Xx Xxx <3'. Postanowiłaś pójść na małe zakupy, od dawna nie kupiłaś sobie nic nowego, teraz była świetna okazja. Założyłaś na siebie czerwone rurki, gruby sweter, kozaki, płaszcz, owinęłaś szyję szalikiem, nałożyłaś na głowę czapkę, wzięłaś torebkę i już byłaś gotowa do wyjścia. Wędrowałaś dość pustymi ulicami aż dotarłaś do swojego ulubionego centrum handlowego. Weszłaś na górę i rozpoczęłaś shopping. Kupiłaś nowe buty, czerwone kozaczki na koturnie, spodnie w kolorze oczu swojego ukochanego i sweter w Irlandzkie wzory. Dochodziła już 15:30, a stąd do miejsca spotkania z ukochanym miałaś jakieś 20 minut drogi, wyszłaś z centrum i skierowałaś we właściwą stronę, dotarłaś do uliczki ktorej bardzo nie lubiłaś, był to taki jakby ślepy zaułek, tedy byłą krótsza droga a ponieważ była już 15:55 musiałaś pójść tędy. Usłyszałaś za sobą kroki, zbliżały się z zaskakującą prędkością, przestraszyłaś się i przyspieszyłaś, nagle poczułaś ze ktoś z całej siły bije cię w plecy, wygięłaś się w łuk i jedyne co wtedy czułaś to jak ktoś dobiera się do Ciebie, próbowałaś się wyrwać lecz na marne, ktoś wbił Ci nóż w brzuch a potem brutalnie zgwałcił, straciłaś przytomność. Obudziłaś się w szpitalu, poczułaś, że ktoś trzyma Twoją rękę, podniosłaś głowę i ujrzałaś swojego ukochanego, uśmiechną się ta widok twoich oczu lecz szybko zmienił wyraz twarzy na smutek.

- Co się stało ? - zapytałaś rozglądając się wokół.

- zostałaś brutalnie zgwałcona, masz ranę na brzuchu i ... poroniłaś. Dlaczego mi nie powiedziałaś że jesteś w ciąży ? - zapytał ze smutkiem Twój ukochany.

- miałam Ci to powiedzieć jak się spotkamy. Sama dowiedziałam się dopiero wczoraj. - odpowiedziałaś. - Poroniłam. To chyba dobrze prawda ? - zapytałaś ze zwątpieniem.

- Żartujesz ?! Zawsze chciałem mieć dziecko. Ale nie martw się, jeszcze mamy czas - odpowiedział Ci i delikatnie Cie pocałował.

- Kocham Cie - szepnęłaś mu czule do ucha.

- Ja Ciebie bardziej księżniczko. - powiedział twój ukochany. Tydzień później wyszłaś ze szpitala. On bardzo się o Ciebie troszczył, robił zakupy, zmywał naczynia, robił pranie, sprzątał, gotował, gdy tylko miał okazje powtarzał że jesteś najważniejsza. Pewnej nocy zaczęliście się kochać, było cudownie, Na początku był delikatny potem trochę bardziej brutalny. Znowu udało mu się dojść dość szybko, za bardzo go podniecałaś. Miesiąc później poszliście do ginekologa, okazało się ze jesteś znowu w ciąży, On przez ten cały czas bardzo się o Ciebie troszczył.

*rok później*

Jesteście szczęśliwą rodziną. Wzieliście ślub jeszcze przed urodzinami waszego dziecka, miesiąc miodowy spędziliście w Londynie. Było cudownie, 3 tygodnie po powrocie urodziłaś dziecko. Urodziłaś zdrowego chłopczyka, postanowiliście nazwać go Larry ( ;3) . Układa wam się wspaniale. Lecz ty nadal nie możesz uwierzyć w swoje szczęście.







Jeśli są jakieś błędy to przepraszam ! 
Czekam na pochwały, a także słowa krytyki :). Postaram sie poprawić !
ZAPRASZAAAM !
 http://magdalenka1.flog.pl/
I TU :)
Klik  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz