-----------------------------------------
Chcecie
znać moją historię ?
Chętnie
opowiem.
Zaczęło
się to 5 lipca 2012 roku gdy wraz z moją mamą przeprowadziliśmy się do Londynu
z tego powodu że właśnie tam mieszkał nowy narzeczony mojej mamy – z mym
prawdziwym ojcem rozwiodła się gdy miałam 13 lat . Szczerze powiem że bardzo
lubię jej nowego chłopaka - jest
przystojny, dobrze wychowany, bardzo bogaty i ma interesujące podejście do
życia. A co do mojej mamy to cieszę się że znalazła w końcu kogoś wyjątkowego,
z tatą nigdy im się nie układało, większość czasu spędzał w pracy a jak już
wrócił to non stop się kłucili. Miałam tego już dosyć, na rozprawie sąd chciał
abym zamieszkała z tatą ponieważ on miał lepsze warunki do życia, lepiej
zarabiał. Ale dla mnie pieniądze nie były ważne, nie chciałam mieszkać z ojcem
który miał mnie za nic i byłam mu tylko potrzebna wtedy gdy chciało mu się jeść
lub trzeba było pójść do sklepu. Sąd wziął moje zeznania na poważnie i takim
oto cudem zostałam z mamą. No ale wracając do tematu. Gdy dowiedziałam się że
wyjeżdżamy do Londynu nie za bardzo się ucieszyłam chociaż to było moje wielkie
marzenie, ale wtedy nie chciałam zostawić szkoły, przyjaciół, Pawła. Po prostu
rozpłakałam się gdy się o tym dowiedziałam. Najważniejszym powodem który
trzymał mnie w Polsce był Paweł, mój sąsiad i przyjaciel w którym potajemnie
się kochałam. Lecz dwa dni przed naszym wyjazdem dowiedziałam się że jestem dla
niego tylko pustą lalką która chciał aby przelecieć. Wtedy już wiedziałam że
nic nie trzyma mnie w Polsce, po rozmowie z Pawłem, zapłakana zaczęłam jak
najszybciej pakować walizki, chciałam uciec z tego okropnego miejsca, chciałam
być jak najdalej od tego fałszywego przyjaciela. Dzień przed wyjazdem poszłam
do mojej przyjaciółki Dominiki, oczywiście jak weszłam do jej domu pierwszym
człowiekiem którego ujrzałam był Paweł siedzący na kanapie ze swoją kolejną
dziewczyna, moją byłą przyjaciółką Magda. Zrobiłam się wściekła, rzuciłam tylko
krótkie ‘Cześć’ bratu Dominiki a na Pawła nawet nie spojrzałam. Gotowało się we
mnie, z jednej strony było mi trochę szkoda Magdy ale z drugiej cieszyłam się
że w końcu zobaczy jaki on jest naprawdę. Weszłam do pokoju w którym była
Dominika, powiedziałam jej że jutro wyjeżdżam, pożegnałyśmy się. Po jakiejś
godzinie gdy wychodziłam znowu musiałam mijać Pawła i Magdę która bez przerwy
miała zaciesz na mordzie. Powiedziałam Karolowi- bratu Dominiki - że już więcej
się nie zobaczymy bo przeprowadzam się do Londynu, Paweł zrobił ogromne oczy,
po chwili zobaczyłam jak nie wielka łza spływa po jego policzku, nie wiedziałam
dlaczego ale byłam z siebie dumna, doprowadziłam go do płaczu, Magda tylko wytrzeszczyła oczy na
wieść że jadę do Londynu, w końcu tam jest One Direction – zespół za którym
obydwie szalejemy. Rzuciłam w jej stronę tylko szyderczy uśmieszek, pożegnałam
się z Karolem a Pawła nadal łkającego zostawiłam bez jakiegokolwiek pożegnania. I tak zakończyło się moje życie w
Polsce. Dnia 5 lipca 2012 roku zaczęłam nowe lepsze życie w wymarzonym
Londynie.
O
matko ! Strasznie długi wyszedł ten
wstęp ale chciałam wszystko dokładnie opisać. Powracamy do rzeczywistości, dziś
mam spotkać się z synem narzeczonego mamy, czekam więc w najelegantszej
restauracji w Londynie wraz z moją mamą i jej chłopakiem na mojego przyszłego
brata który z powodów zajęć dodatkowych odrobinę się spóźnia. Z nudów postanowiłam pójść do
baru i zamówić sobie koktajl owocowy. Barman posłusznie przyjął zamówienie i
podał mi koktajl, piłam spokojnie gdy nagle do baru gwałtownie wpadł chłopak w
kapturze i okularach na oczach. Podszedł do lady i powiedział do barmana:
-
dwa razy Jacka Danielsa poproszę.- zdziwiłam się trochę ponieważ mimo okularów
i czapki zauważyłam że jest on mniej więcej w moim wieku (17 lat). Nagle
chłopak się do mnie odezwał.
-
Cześć jestem Harry – rzekł a na jego policzkach pojawiły się słodkie dołeczki.
Zaczęłam kojarzyć fakty- ta czapka, te okulary, to imię, te dołeczki, ten
uśmiech, te loki opadające na idealną twarz, fakt że dostał alkohol mimo
młodego wieku. Tak ! To na pewno Harry
Styles z One Direction ! Lecz wolałam
się tego upewnić.
-
Cześć, ja jestem Ola – zaczęłam ze słodkim wyrazem twarzy- ale mam do Ciebie
jedną prośbę, zdejmij na chwilę okulary- zażądałam po chwili. Chłopak nie
chętnie zdjął okulary. Zauważyłam te jego zielone oczy i od razu wiedziałam że
się nie mylę, przecież te oczy nie mogą kłamać. To na pewno był Harry, lecz nie
chciałam się dzielić tą wiadomością ze wszystkimi. Uśmiechnęłam się tak że chłopak
od razu załapał że już wiem kim on jest. Wypiliśmy razem całego Jacka Danielsa,
bardzo dobrze nam się ze sobą rozmawiało lecz po jakimś czasie przypomniałam
sobie ze muszę wracać do stolika. Nie chętnie poinformowałam Harry’ego :
-
przepraszam ale ja już niestety muszę wracać do stolika, jestem tu na
uroczystej kolacji.
- Ja
właściwie też przyszedłem tu na spotkanie. – odrzekł.
- no
czyli chyba pora się rozstać- powiedziałam ze smutkiem.
-
najwyraźniej tak.
Na
pożegnanie Harry mnie przytulił i wręczył mi karteczkę z jego numerem telefonu.
Poszłam do łazienki zobaczyć jeszcze jak wyglądam i pospiesznym krokiem
ruszyłam w stronę naszego stolika. To co tam zobaczyłam zaszokował mnie, Harry
siedział obok narzeczonego mojej mamy i gadał sobie z nim jakby nigdy nic,
znowu pojęłam fakty. Harry to właśnie jego syn. Poczułam na sobie jego wzrok,
spojrzałam mu w oczy i przez jakieś dwie sekundy dostrzegałam w nich żal, on na
pewno widział w moich oczach to samo. W tej chwili oboje zrozumieliśmy że nigdy
nie będziemy razem ponieważ za jakiś czas zostaniemy pełno prawnym rodzeństwem.
Teraz gdy to wszystko wspominam to nie wyobrażam sobie jaki byłoby moje życie
gdyby Harry nie był moim bratem, może bylibyśmy parą na zawsze ale najprędzej
rozstalibyśmy się i już nigdy nie spotkali. A teraz mam go cały czas przy
sobie. Kocham go, jak brata. Wiem o nim wszystko, on o mnie też. Nawet jego
dziewczyna nie ma z nim takich dobrych relacji jak ja. Zapoznał mnie on także z
resztą członków zespołu, każdy z nich oprócz Niall’a, jest moim najlepszym przyjacielem, lecz
najlepiej chyba układa mi się z Louisem, oczywiście jesteśmy tylko
przyjaciółmi, a Zayn jest za to najlepszy wtedy gdy trzeba mnie uczesać lub
wybrać idealne ubranie, Liam umie zawsze podnieść na duchu, pomaga mi bez przerwy,
Harry to oczywiście mój najukochańszy braciszek którego nie oddam nikomu. A
wracając do Niall’a, on nie jest moim przyjacielem tylko chłopakiem, Tak, tak,
dobrze przeczytaliście. NIALL JAMES HORAN TO MÓJ CHŁOPAK ! Układa nam się
wspaniale, każdy z członków 1D i mojej rodziny cieszy się z tego związku. Nawet
napalone fanki Niall’a przyjęły mnie fantastycznie, nie dostaje prawie żadnych
Hejtów. Powiedziały że idealnie do
siebie pasujemy. W 100% się z nimi zgodzę.
Teraz
już znacie moja niesamowitą historie, czasami porównuje ją do bajki, takiej
bajki z małym morałem który brzmi: „Lepsza
jest wieczna przyjaźń niż miłość” oczywiście odnosi się to do Harry’ego.
Dopiero teraz widzę że moje życie w Londynie jest o wiele lepsze niż życie w
Polsce, tam byłam nikim, nawet dla mojego „przyjaciela” byłam nikim. Teraz nie
obchodzi mnie co się dzieje u niego i u jego dziewczyny. Jestem szczęśliwa z
Niall’em, jesteśmy zaręczeni i za jakiś czas mamy zamiar wziąć ślub i stać się
pełno prawnym szczęśliwym małżeństwem na zawsze. Tutaj czuję że mam dla kogo
żyć. Dopiero teraz widzę że moje życie ma sens J
---------------------------------------------------------------------------
Wiem że usunęłam poprzedni imagin ale nie podobał mi się i wam pewnie też, przepraszam xD Nie wiem w sumie po co ja to tu wstawiam jak i tak chyba prawie nikt tego nie czyta, nie komentujecie nic i jest nam smutno :(
Teraz do już do jutra. Paa ;d Komentować ! ~ Ola x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz