Hej. Jestem znowu, w tym poście chcę poruszyć dawny związek Hazzy i Taylor. Nie wiem jak wy, ale ja nie za bardzo lubiłam tą całą Taylor. Jakoś.. No.. Ona w moich oczach jest.. Nie wiem w sumie kim, jest dobra i zła.. Fakt, pomaga biednym, wspomaga akcje charytatywne ale po co pisze piosenki o swoich byłych ? nie rozumiem.. To wygląda trochę tak jakby wiązała się z kimś nie dla miłości ale dla kasy, nowego hitu o tym jak to ona bardzo cierpi po rozstaniu, ale pomyślmy chwilę.. Większość jej związków kończyła się z jej winy, to ona do tego doprowadzała. Nie rozumiem, w każdym razie Haylor to była dla mnie jedna wielka porażka :P I ten pocałunek w sylwestra ..
Był sztuczny.. Harry wygląda jakby tego wcale nie chciał, po za tym przed sylwestrem był nagrywany wywiad, już wtedy powiedzieli o tym pocałunku. Więc z tego wniosek że on był zaplanowany, tak samo jak ta cała HAYLOR. To jest żałosne.
A to jest prawdziwa miłość..
<3 Larry Stylinson <3
Poruszę tutaj jeszcze temat piosenek, o swoich byłych. Słyszeliście piosenkę o Hazzie ?
Według mnie jest nawet fajna. Czasem tej dziewczynie uda się napisać coś dobrego :)
Ja wiem jedno. Haylor zakończyła się na Karaibach i już nigdy nie powróci <3 ~ Ola x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz