Sonii :)

niedziela, 17 marca 2013

Seventh.

Heej <3 Kochane przepraszam, że wczoraj nic nie dodałam. Nie miałam weny żeby coś napisać i nie mogłam się poprostu zebrać żeby to zrobić. Wybaczycie mi? Wstawię ją teraz. :3


Niall <3 cz. 3

Zastałaś w kuchni Nialla....

...który w samych bokserkach sprzątał w kuchni.  Przyglądałaś się mu z rozbawieniem, kiedy Niall zaczął tańczyć moment ' łygiłygi ' w Sexy and I Know It, zaczęłaś się bardzo głośno śmiać. Taniec Nialla był komiczny. Brakowało ci już oddechu i strasznie bolały cię żebra, a Niall patrzył na ciebie ze smutną miną.

T: Przepraszam blondasku ale nie mogłam się powstrzymać. To tak śmiesznie wyglądało. - Podeszłaś do Nialla i cmoknęłaś go w policzek i przytuliłaś. - Nie smuć się już. Przepraszam.- dodałaś.
N: Nic się nie stało. Huaah. Jemy coś na śniadanie i zabieram cię do kina. - powiedział chłopak po czym nakazał gestem abyś usadła. Postawił przed wami ogromny talerz z kanapkami i ciepłe napoje. Kiedy skończyliście posiłek, ubraliście się i wyszliście. Tego dnia w Londynie było naprawdę ciepło. Postwnowiliście z Niallem zmienić plany i pójść nad jezioro. Zabraliście koc i kosz piknikowy i udaliście się nad pobliskie jezioro. Rozłożyłaś koc i resztę rzczy i usiadłaś razem z Niallem na nim. Zapadła cisza. Nie była ona nieprzyjemna, wręcz taka magiczna. Dobrze czuliście się w swoim towarzystwie.
N: [t.i] bo ja.. muszę ci coś powiedzieć.. - jąkał się zmieszany chłopak. Usiadł na przeciw ciebie i kontynuował patrząc ci głęboko w oczy. - Ja.. Ja się w tobie zakochałem. Kiedy zobaczyłem cię na tej ławce to jakby coś mnie uderzyło w głowę. Już wiedziałem, że nie bedę mógł bez ciebie żyć. Kocham cię. I rozumiem jeśli ty mnie nie... bo w końcu znamy się dopiero dwa dni.
T: Niall.. ja nie wiem co powiedzieć.. - wyznałaś chłopakowi. On patrzyła na ciebie zaszklonymi oczami, z których po chwili zaczęły lać się łzy. Wstał i powiedział:
N: Wiedziałem.. tylko się wygupiłem.. - zaczął biec w stronę domu.
T: Niall zaczekaj ! - krzyknęłś do chłopaka i pobiegłaś za nim. Kiedy się  zatrzymał, odwrócił się i popatrzył na ciebie czerwony od płaczu. Jego oczy przepełnione łzami patrzyły się na ciebie. -Niall.. - złapałaś go za rękę. - Nie dałeś mi dokończyć. Ja ciebie też kocham.
N: Naprawdę ?! Bałem się, że nie będziesz chciała mnie znać... - Przytulił cię mocno. Chwile później patrzyliscie sobie w oczy. Niall przybliżał swoją twarz do twojej. Pragnęłaś tego pocałunku. W końcu poczułaś jego ciepłe delikatne usta na swoich. Pocałunek był delikatny z chwilą sie pogłębiał. Stawał się coraz bardziej namiętny. Oderwaliście się od siebie i z uśmiechem na ustach zebraliście rzeczy i wrócilście do domu. Już jako para.

*~~~~~~* 2 lata później.
Nie myślałaś o pożarze. O tym, że twoi rodzice znikneli. Choć kilka nocy przepłakałaś to starałaś się o tym nie myśleć. I udało się. Nie załamujesz się, idziesz dalej. W końcu pewnie tak miało być. Inaczej nie zamieszkałabyś z nim, a teraz pewnie nie miała byś dwójki dzieci.  Jesteś 20 letnią mamą Julii i Grega oraz żoną Nialla. Dziewczynka ma roczek a chłopak 2 latka. Jesteście szczęśliwą, kochającą się rodziną i nikt , nic tego nie zmieni.


/ KONIEC <3333



No to zakończyłam pisanie swojego imagina. Jak wam się podobało? Pewnie jest słaby. Znam się. :D

No to ja lecę papa <3 Kocham Was.

~ Horankowa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz